Turystyka dostępna dla wszystkich – wywiad z Katarzyną Turosieńską

Mówią o Pani „Kasia z Podlasia” i trudno o bardziej trafny przydomek. Pedagog kulturoznawca, instruktorka tańca, pilotka wycieczek, menadżerka turystyki i aktywistka społeczna od lat udowadnia Pani, że można łączyć pasję z misją.

Po latach tworzenia i prowadzenia Zakładu Aktywności Zawodowej „Zielone Podlasie” w Rudzie – miejsca, które powstało od podstaw i dało pracę wielu osobom z niepełnosprawnościami w marcu 2025 objęła Pani funkcję Rzeczniczki Prasowej Polskiej Izby Turystyki. Jako Członkini Zarządu PIT nadal odpowiada Pani za rozwój turystyki osób z niepełnosprawnościami, jednak dziś już w skali całego kraju.

Historia Pani kariery to dowód, że kobieca determinacja może nie tylko inspirować, ale też realnie wpływać na kształt i kierunki rozwoju polskiej turystyki.

Od marca pełni Pani funkcję Rzeczniczki Prasowej Polskiej Izby Turystyki. Jakie priorytety stawia sobie Pani w tej roli?

Moim głównym priorytetem jest pokazywanie, że turystyka to nie tylko wypoczynek i rozrywka, ale przede wszystkim poważna gałąź gospodarki, w której pracuje ponad 900 tysięcy osób. Jako Rzeczniczka Prasowa chcę, by głos branży był słyszany w przestrzeni publicznej, a problemy i wyzwania – jasno komunikowane decydentom. Kluczowe jest dla mnie także budowanie pozytywnego wizerunku turystyki, promocja jej znaczenia społecznego i gospodarczego oraz wskazywanie na potencjał, jaki drzemie w regionalnej różnorodności Polski. Ważnym elementem jest też cyfryzacja i odpowiedzialna turystyka – to obszary, w których polska branża musi być konkurencyjna.


Wcześniej przez lata tworzyła Pani i rozwijała Zakład Aktywności Zawodowej „Zielone Podlasie”. Co było dla Pani największą lekcją i doświadczeniem wyniesionym z tego projektu?

„Zielone Podlasie” było dla mnie szkołą życia i zarządzania. Tworzyłam to miejsce od zera – od pomysłu, przez budowę, aż po codzienną pracę z ludźmi. Największą lekcją była dla mnie świadomość, że wartość instytucji tworzą przede wszystkim ludzie, a nie budynki czy infrastruktura. To doświadczenie nauczyło mnie, jak łączyć misję społeczną z twardymi zasadami zarządzania. Dało mi ogromną satysfakcję, że osoby z niepełnosprawnościami mogły tam znaleźć pracę, poczucie sprawczości i szansę na normalne życie. To była lekcja o cierpliwości, empatii i sile wspólnoty.


Dziś odpowiada Pani za rozwój turystyki osób z niepełnosprawnościami w skali całego kraju. Jakie rozwiązania czy kierunki uważa Pani za najważniejsze, aby ta gałąź turystyki mogła się rozwijać?

Najważniejsze jest kompleksowe podejście – turystyka dostępna to nie tylko podjazdy czy windy, ale cały łańcuch wartości: od transportu, przez noclegi, aż po atrakcje

turystyczne i obsługę klienta. Potrzebujemy jasnych standardów dostępności, inwestycji w infrastrukturę, ale też edukacji pracowników branży. Ważne jest, aby osoby z niepełnosprawnościami czuły się pełnoprawnymi uczestnikami ruchu turystycznego, a nie „dodatkiem”. Kluczową rolę odgrywa też współpraca z samorządami i partnerami społecznymi, aby tworzyć rozwiązania systemowe, a nie tylko punktowe.

Pedagog, kulturoznawca, instruktorka tańca, pilotka wycieczek, członkini zarządu i rzeczniczka. Jak te wszystkie doświadczenia wzajemnie się uzupełniają w Pani życiu zawodowym?

Na pierwszy rzut oka to różne światy, ale dla mnie tworzą one spójną całość. Pedagogika uczy mnie wrażliwości na drugiego człowieka, kulturoznawstwo daje szeroką perspektywę, taniec – poczucie rytmu, dyscyplinę i radość tworzenia, a praca pilota wycieczek – praktyczne zrozumienie oczekiwań turystów. Zarządzanie i rzecznictwo to już umiejętność spajania tych doświadczeń i przenoszenia ich na większą skalę. To, że potrafię patrzeć na turystykę z różnych perspektyw, pozwala mi lepiej rozumieć potrzeby branży i skuteczniej działać.

Jakie momenty w swojej karierze wspomina Pani jako punkty przełomowe?

Pierwszym była decyzja o stworzeniu „Zielonego Podlasia” – bo to było przedsięwzięcie, które wymagało odwagi i determinacji. Drugim – wejście do struktur Polskiej Izby Turystyki, które otworzyło przede mną perspektywę działania w skali całego kraju. Trzecim – objęcie funkcji Rzeczniczki Prasowej PIT, co pozwoliło mi stać się głosem branży w debatach publicznych. Przełomowe były też momenty osobiste, jak udział w Szkole Liderstwa, które umocniły mnie w roli liderki. Osobiście bardzo mnie też dotknął wypadek samochodowy, w którym doznałam złamania kręgosłupa. Długi proces rehabilitacji nauczył mnie determinacji i działania długodystansowego.

Pani doświadczenie łączy zarządzanie instytucjami z ogromnym zaangażowaniem społecznym. Co daje Pani największą satysfakcję?

Największą satysfakcję daje mi świadomość, że moja praca przekłada się na realne zmiany – czy to w życiu pojedynczych osób, które znalazły zatrudnienie, czy w całych sektorach, które mogą się rozwijać dzięki lepszym rozwiązaniom. Cieszy mnie, że mogę być łącznikiem – pomiędzy branżą a administracją, pomiędzy potrzebami turystów a możliwościami rynku. Satysfakcję daje też każda sytuacja, w której słyszę, że to, co robimy, inspiruje innych do działania.

Z jakimi wyzwaniami branża turystyczna w Polsce Wschodniej mierzy się dziś najbardziej i gdzie widzi Pani największy potencjał?

Największym wyzwaniem jest wciąż infrastruktura – transportowa, noclegowa i usługowa. Polska Wschodnia to region ogromnego potencjału – naturalnego, kulturowego i społecznego – ale ciągle brakuje nam sprawnych połączeń kolejowych i lotniczych, a także odpowiednio rozwiniętej bazy noclegowej. Potencjał tkwi w turystyce przyrodniczej, uzdrowiskowej i transgranicznej, szczególnie na terenach pogranicza. Polska Wschodnia ma to, czego dziś szukają turyści – autentyczność, bliskość natury i nieodkryte jeszcze miejsca. To nasza przewaga konkurencyjna.


W branży turystycznej kobiety coraz częściej obejmują wysokie stanowiska. Jak widzi Pani rolę kobiet, liderek w tej przestrzeni?

Kobiety w turystyce mają ogromny potencjał – łączą kompetencje zarządcze z empatią i wrażliwością na potrzeby ludzi. Rola liderek to nie tylko kierowanie instytucjami, ale też zmienianie kultury pracy – w stronę większej współpracy, odpowiedzialności i otwartości. Widzę, że kobiety coraz śmielej wchodzą na stanowiska decyzyjne i to wzbogaca całą branżę. Myślę, że to właśnie kobiety będą napędzać zmiany w kierunku turystyki zrównoważonej i inkluzywnej.

Jaką radę dałaby Pani młodym kobietom, które chcą łączyć pasję z pracą zawodową?

Moja rada jest prosta – nie bójcie się marzyć, ale też konsekwentnie pracujcie nad realizacją tych marzeń. Pasja to świetny fundament, ale potrzebna jest też odwaga, by iść własną drogą, determinacja i gotowość do uczenia się na błędach. Warto otaczać się ludźmi, którzy wspierają i inspirują. I nigdy nie tracić z oczu tego, że praca może być misją – wtedy każdy trud nabiera sensu.

You may like