Wyzwania hotelarstwa – wywiad z Sebastianem Pruchniakiem

Od lat zajmuje się Pan hotelarstwem. Jakie są największe wyzwania w tej branży?

Moja przygoda z hotelarstwem rozpoczęła się ponad 20 lat temu. Miałem okazję pracować w kilku destynacjach w Polsce, jak i za granicą – w hotelach sieciowych oraz prywatnych. Skupiając się na ostatnich latach, muszę powiedzieć, że współcześnie największym wyzwaniem dla osób prowadzących obiekty hotelarskie jest pozyskanie personelu, szczególnie wykwalifikowanego i z doświadczeniem. Kolejnym wyzwaniem, z którym musimy sobie radzić jest stosunkowo szybkie pojawianie się konkurencji na rynku hotelarskim. Wprawdzie nie możemy mówić o stagnacji rynku hotelarsko-turystycznego w Polsce, ale ostatnio mam wrażenie, że wzrost podaży jest nieco zbyt szybki i zapotrzebowanie na nowe hotele jest nieco mniejsze.

Jakie są zasadnicze różnice w prowadzeniu hotelu 2 czy 3 gwiazdkowego z prowadzeniem 5 gwiazdkowego?

Prowadzenie hotelu o różnym ratingu gwiazdkowym szczególnie się nie różni. Miałem okazję prowadzić hotele 3-, 4- oraz obecnie 5-gwiazdkowy. Moje cele były są zawsze takie same – maksymalne zadowolenie naszych Gości, Pracowników i oczywiście Właścicieli obiektów. Naturalnie wymogi kategoryzacyjne wymuszają zwiększone nakłady finansowe dotyczące wyposażenia czy ilości pracowników w hotelach 5-gwiazdkowych.

Jakie największe wyzwania czekają hotelarzy, którzy aspirują do 5 gwiazdek?

Widzę tutaj dwa główne wyzwania. Po pierwsze, duże nasycenie większych miast w Polsce, chociaż są rynki, na których jest i dla nich miejsce. Drugim, powracającym jak bumerang tematem, jest trudność w znalezieniu odpowiednich ludzi do pracy. Goście przyjeżdżający do hoteli 5-gwiazdkowych mają swoje wymagania, oczekują najlepszego serwisu, co przy dużej fluktuacji i niewykwalifikowanej kadrze jest niezwykle trudne do zaoferowania.

Jakie największe wyzwania, zagrożenia i szanse widzi Pan w najbliższy w branży hoteli półki premium?

Jeżeli spojrzymy na Białystok i na hotel Royal, który jest jedynym hotelem z półki premium w mieście, to w najbliższym czasie nie widzę jakichś poważniejszych zagrożeń. Natomiast w związku z tym, iż jesteśmy małym obiektem, nie myślę już o poważnym zwiększeniu obłożenia pokoi, bo nie mamy takich możliwości. To co jest naszym celem, to podniesienie średniej ceny za pokój. Mam nadzieję, że uda nam się to już w najbliższym czasie.

Prowadzi Pan jedyny hotel na Podlasiu posiadający pięć gwiazdek. Czy bycie pierwszym daje jakieś benefity?

Oczywiście tak. Hotel Royal&Spa***** w Białymstoku otrzymał piątą gwiazdkę w kwietniu tego roku, a to oznacza, że wcześniej przez 1,5 roku na naszym logo widniały cztery gwiazdki. Od tego momentu widzę zauważalny wzrost obłożenia pokoi. Nasze ceny nieznacznie wzrosły, co było powiązane z otwarciem strefy wellness na trzecim piętrze naszego obiektu (basen z widokiem na miasto, dwie sauny, siłownia oraz jacuzzi), a także zwiększeniem oferty naszych śniadań. Cieszę się, że województwo podlaskie może poszczycić się tym, że posiada hotel 5-gwiazdkowy. To z pewnościa wpływa również napozytywny wizerunek Białegostoku.

Na rynku pracy panuje obecnie deficyt pracowników. Czy odczuwa też to Pan w swojej branży? Jak radzi sobie Pan z tym problemem?

Tak, jak wspomniałem już wcześniej, w chwili obecnej deficyt w branży HORECA jest najprawdopodobniej największym wyzwaniem w Polsce. Wiem, że problem dotyczy nie tylko naszego miasta, bo często rozmawiam z moimi kolegami z branży z Wrocławia, Krakowa i Warszawy. Zdecydowanie brakuje wykwalifikowanych pracowników. Zwykle nowo zatrudnieni pracownicy liniowi na stanowisku kelnera, czy recepcjonisty nie mają żadnego doświadczenia. W związku z tym, trzeba tym ludziom poświęcić dużo więcej czasu na szkolenia i przygotowanie ich do zawodu. Posiłkujemy się również pracownikami zza naszej wschodniej granicy, ale bardzo często z powodu bariery językowej są to osoby, które mogą pracować na zapleczu hotelu, gdzie nie mają bezpośredniego kontaktu z gośćmi.

Co przynosi największe straty w branży hotelarskiej?

Patrząc na bieżący rok, jednym z zagrożeń, które wystąpiło w I kwartale (a może pojawiać się i w kolejnych latach) to warunki pogodowe, które mają wpływ na podróże potencjalnych gości. W związku z tym wiele rezerwacji było anulowanych. Również nadmiar hoteli może stać się problemem dla branży. Tempo wzrostu sprzedaży nie jest proporcjonalne do tempa wzrostu popytu. W naszym mieście obecnie buduje się cztery nowe hotele. Przy stosunkowo niskiej średniej cenie pokoju (w porównaniu do pozostałych dużych miast w Polsce) wzrost miejsc noclegowych może spowodować walkę cenową między hotelami. A to już znacząco może wpłynąć na wymierne straty w przychodach.


Sebastian Pruchniak

Sebastian Pruchniak
Pełni rolę Dyrektora Generalnego Hotelu Royal&Spa od 2017 roku. Wcześniej był związany z takimi hotelami jak: Best Western, Scandic oraz Radisson Blu w Warszawie, Wrocławiu oraz Kijowie. Prywatnie miłośnik kotów – Prezes Polskiej Federacji Felinologicznej oraz Sędzia Międzynarodowy na wystawach kotów rasowych.

 

You may like